Felieton
Piękno czy postęp. Pokora wobec naturyPiękno czy postęp. "Prawdziwa niezależność łączy się z pokorą wobec natury i kulturowego dziedzictwa"

Artykuł premium
DołączSztuka wyemancypowana z obiektywnych kryteriów, kwestionująca ideę piękna, traci sens. Staje się gadaniną autora, który w tej mierze akurat nie ma za dużo do powiedzenia.
W Aix-en-Provence, mieście rodzinnym Paula Cezanne’a, trwa właśnie jego wielka wystawa. Słucham w „Dwójce” poświęconego jej reportażyku. „Ten rewolucyjny twórca wyprzedzał epokę… był prekursorem niemal wszystkich znaczących kierunków dwudziestowiecznego malarstwa… trudno bez niego wyobrazić sobie kubistów i w ogóle Picassa… nowoczesna sztuka rozpoczyna się właśnie od niego” itd., itp. Słowa o obrazach Cezanne’a.
Czy ich istnienie sprowadza się do tego, że „inicjowały” i „wyprzedzały”? Czy kategoria postępu w sztuce ma w ogóle sens?
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 41/2025
