Pedagogika Netfliksa. Homogeniczny światopogląd
Pedagogika Netfliksa. "Światopogląd kreujących dziś masową wyobraźnię rozrywkowych przedsiębiorstw jest uderzająco homogeniczny"

Uderzenie w tradycyjną pedagogię nie uwolniło człowieka, ale uczyniło go bezbronnym klientem przemysłu rozrywki.
Jakiś czas temu Piotr Zaremba opublikował w „Sieci” bardzo pozytywną recenzję serialu „Rojst”. Ponieważ poważnie traktuję autora, obejrzałem film, co sprowokowało mnie do paru refleksji. „Rojst” zrealizowany został przez Showmax i odkupiony przez Netfliksa. Światopogląd kreujących dziś masową wyobraźnię rozrywkowych przedsiębiorstw jest uderzająco homogeniczny. W złożonej z wielkiej liczby tytułów produkcji znaleźć można naturalnie rzeczy odmienne, ale całość prezentuje spójny obraz świata.
„Rojst” jest dobrze pomyślany, zrobiony i zagrany, ale… Zaremba zwrócił uwagę, że pojawia się w nim insynuacja na temat IPN, lecz uznał ją za marginalną wpadkę autorów. Widzę to inaczej.
