Oszukani i kamieniem potraktowani. „Bezpłatny” prezent
Oszukani i kamieniem potraktowani. "Nie zyskaliśmy finansowo, straciliśmy honor, a jak się okazuje – również szacunek"

Stosunek do polskich ofiar niemieckich zbrodni najdobitniej wyraża dziś kamień, który pojawił się naprzeciwko Bundestagu jako… prowizoryczny pomnik dla ofiar niemieckiej okupacji w naszym kraju.
Ukłon premiera Donalda Tuska w stronę odchodzącego kanclerza Niemiec już stał się symbolem. Potwierdził nim słowa Karola Nawrockiego, który w trakcie ostatniej debaty prezydenckiej określił relacje rządu z Niemcami mianem „odwróconego hołdu pruskiego”. Obrońcy Tuska zwracali uwagę, że chwilę po jego ukłonie gest podziękowania wykonał również Olaf Scholz. Trudno się dziwić, kanclerz ma za co dziękować. Choćby za zrzeczenie się roszczeń finansowych od Niemiec, co rząd Tuska potraktował priorytetowo, rezygnując z nich już w trakcie pierwszego spotkania szefów naszych państw, a następnie potwierdził przy okazji przyjazdu kanclerza Scholza do Polski w 2024 r.
Ktoś zapyta, skąd oburzenie, skoro Polacy postawili na taką, a nie inną koalicję i to ich głos doprowadził do powrotu Tuska do władzy. To prawda, ale faktem jest również to, że w sprawie odszkodowania finansowego od Niemiec za zbrodnie i zniszczenia II wojny światowej Polacy zostali oszukani.
