Ostateczny krach systemu TuskaOstateczny krach systemu Tuska. Trwa próba sił i zakulisowe przymiarki do rokoszu. Jakie są nań szanse?

Ponieważ moim gościem była druga osoba w państwie, wyszedłem po nią. Wtedy na pewno byłem widziany przez funkcjonariuszy SOP. Nie twierdzę, że to oni poinformowali media, bo doskonale wiem, że tego nie robią, ale swoich zwierzchników już zapewne tak – mówi Adam Bielan
Szymon Hołownia walczy o obalenie premiera. Kosiniak-Kamysz wciąż hamletyzuje, ale jest coraz bliżej dołączenia do przewrotu. Obaj już wiedzą, że u boku obecnego szefa rządu pójdą na dno. Czy uda im się go wymienić i jaką rolę widzi tu dla siebie Prawo i Sprawiedliwość? Oto stan gry na wielkim wirażu polskiej polityki.
Tytułowa trawestacja cytatu ze starego punkrockowca Jello Biafry, zapożyczonego w 1998 r. przez muzyków Kultu na tytuł płyty, może się wydawać przesadą. Jaki krach? – zapytałby ktoś, stukając się w głowę. Tusk ma przecież w ręku rząd i większość w obu izbach parlamentu. Ma służby mundurowe, specjalne i prokuraturę, których nie waha się używać przeciwko oponentom. Ma wreszcie wsparcie eurokratów i kontrolę nad większością rynku medialnego oraz związanego z nim reklamowego. Jest najpotężniejszym człowiekiem w Polsce.
