skandal w paryżu
Olimpijski gwałt. "Człowiek nie może żyć bez zasad"
Olimpijski gwałt. "Człowiek nie może żyć bez zasad, a więc odrzucony porządek zaczyna zastępować jego zaprzeczeniem

Artykuł premium
DołączPrawdziwy sukces gwałciciel osiągnie, gdy ofiara go pokocha.
Spektakl, który zainicjował igrzyska w Paryżu, to obraz dokonującej się dziś na Zachodzie rewolucji i tworzonego przez nią świata na opak. „Odbudowaliśmy godność tego kraju [Francji] nie poprzez tożsamość, tylko przez jego projekt polityczny: podążać w przód w dynamicznej historii” – oświadczył w radiu „architekt” ceremonii.
Pomińmy bełkotliwość wypowiedzi, która koresponduje z niejasnością myśli – ważne, żeby było w przód. Rozumiemy, że sztabowi przedsięwzięcia przyświecała idea kreacji historii. Naród ma odrzucić swoją przeszłość i rozpoznać się w projekcie politycznym, który nakreślą mu panujące elity. Wyrastająca z historii tożsamość byłaby w tym tylko przeszkodą.
