Ograny król Europy. Tusk przypomina bitego ucznia
Ograny król Europy. "Szef rządu przypomina tu trochę zalęknionego ucznia, który jest bity i wyśmiewany"

Polska, która jeszcze rok temu ocierała się o grupę 20 najbogatszych i najszybciej rozwijających się państw świata, pod rządami Tuska staje się europejskim dziadem i popychadłem.
Donald Tusk jest silny tylko w polityce krajowej. Potrafi rozstawiać swoich koalicjantów po kątach i brutalnie bić w opozycję. Jeśli jednak chodzi o politykę zagraniczną i relacje z Unią, staje się potulny i uległy jak baranek. Na wszystko się zgadza i każdemu przytakuje.
W powodzi skandali olimpijskich, obyczajowych i medialnych, które w ostatnich dniach zalały polskie życie publiczne, umknęła nam bardzo ważna informacja. Otóż wchodzą właśnie w życie dyrektywy wykonawcze Komisji Europejskiej do rozporządzenia bateryjnego Unii z 2023 r. Na mocy tego zarządzenia producenci baterii muszą informować o śladzie węglowym swoich produktów. Początkowo miał on być liczony na podstawie emisji zakładu produkującego baterię, jednak wskutek nacisków Francji zmieniono tę regułę. Nowa dyrektywa zakłada bowiem, że nieszczęsny ślad węglowy będzie liczony od całości miksu energetycznego kraju, w którym mieści się fabryka baterii.
