OGNIEM NA WPROST. „Żelazna lalka Putina” w akcji
OGNIEM NA WPROST. „Żelazna lalka Putina” w akcji. Kaktus mi na plecach wyrośnie, jak ruski wygra tę wojnę

Z tej sytuacji cieszą się Ukraińcy, którzy od jakiegoś czasu pod Bachmutem mają trochę spokoju z najemnikami, bo bez amunicji trudno się atakuje.
Propagandowe tuby Kacapii, zwanej nieoficjalnie Federacją Rosyjską, nie mogły przemilczeć wizyty Joe Bidena w Kijowie.
Tym razem prym wiodła „żelazna lalka Putina” Olga Skabiejewa. W prowadzonym przez nią programie „60 minut” na antenie stacji Rossija 1 szaleństwo ogarnęło wszystkich. Wizyta prezydenta USA u swojego ukraińskiego odpowiednika podziałała na Rosjan niczym płachta na byka. Zaproszeni do studia „eksperci” prześcigali się w analizach. Co jedna, to głupsza, jak ostatnie wypowiedzi byłego szefa MSZ Radka Sikorskiego. Do swoich racji przekonywał m.in. Jewgienij (po polsku Gienek) Burzyński – akademik (tytuł „akademik” oznacza szczególnie wysoką pozycję naukową) z Wydziału Polityki Światowej Uniwersytetu Moskiewskiego im. Łomonosowa. „Biden powinien przylecieć do Kijowa helikopterem. Nasze [rosyjskie] samoloty by go eskortowały” – ironizował w studiu. Problem w tym, że Gienek zapomniał o silnej obronie przeciwlotniczej Ukraińców, przez którą ruskie myśliwce w ogóle nie dolatują do Kijowa, o zachodniej Ukrainie nie wspominając. Potem swój komentarz wtrącił Siergiej Markow, politolog, członek Prezydenckiej Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka (nawiasem mówiąc, tak powinien nazywać się jeden z oddziałów głównego szpitala psychiatrycznego w Moskwie). Wrócił do standardowej narracji, zaczynając od stwierdzenia, że Kijów jest rosyjskim miastem, a od czasów rządów Zełenskiego Rosjanie nie mogli tam wjeżdżać (co jest oczywistą nieprawdą). Jak już się towarzystwo dobrze rozkręciło, głos znowu zabrał Gienek, który jest zarówno akademikiem, jak i generałem. „Można było utłuc Bidena – stwierdził nagle. – Ale to byłoby już chyba zupełnie…” – zawiesił głos po chwili namysłu. „Czyli utłuc Bidena to za dużo, a grozić Putinowi jest OK i wysadzać Nord Stream 2 też w porządku?” – nie dawała za wygraną „lalunia Putina”. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to wszystko było gadane na trzeźwo.
