OGNIEM NA WPROST. Siergiej Kotow puścił bąble
OGNIEM NA WPROST. Siergiej Kotow puścił bąble. "Ukraina skutecznie pozbawiła Rosję inicjatywy na Morzu Czarnym"

Działający na Krymie ruch partyzancki ATESZ może się pochwalić kolejnym sukcesem. W nocy z 2 na 3 marca w tymczasowo okupowanej przez Federację Moskiewską Teodozji został zniszczony ruski ropociąg.
Tydzień temu pisałem tu o Mychajle Tkaczu, zwanym omyłkowo dziennikarzem, który został zatrzymany przez polską policję ponoć przy białoruskiej granicy podczas robienia zdjęć do materiału dotyczącego tranzytu towarów z Rosji i Białorusi. Okazało się, że rzeczony koleś został zatrzymany, ale nie na granicy, jak twierdził, tylko już w głębi Polski (80 km od Białorusi), w Łukowie, na zachód od Białej Podlaskiej. To tam filmował urządzenia kolejowe oraz wagony ze zbożem jadące ze Wschodu. Nie wiadomo, jakie to transporty filmował, ale przyjmijmy, że jechały one z kierunku mińskiego. Okazuje się, że UE w ciągu trzech lat sprowadziła z Rosji nieco mniej niż 3,5 mln t zbóż i blisko 5 mln t roślin oleistych. Z tego do Polski trafiło trochę ponad 600 tys. t zbóż i 60 tys. t roślin oleistych. Łącznie w tym czasie do UE wjechało trochę ponad 8 mln t rosyjskich produktów rolnych. Rzeczywiście porażająca ilość. Tymczasem tylko w ub.r. do Polski trafiło 4,5 mln t ukraińskiego zboża. Podobne dane podają także sami Ukraińcy. Widać, że mamy do czynienia ze spadkiem importu z Rosji i Białorusi. Kłamstwem i manipulacją niegodną dziennikarza jest też pominięcie zachodnich odbiorców towarów z Rosji. Ukraińscy czytelnicy mają dobrze mówić o Niemcach i Francuzach, ale pluć na Polaków. Panie Tkacz, to nieprawda, że w Moskwie rozdają samochody. Nie samochody, tylko rowery, nie w Moskwie, a w Petersburgu i nie rozdają, tylko kradną.
Ukraina skutecznie pozbawiła Rosję inicjatywy na Morzu Czarnym, zmuszając Flotę Czarnomorską do przyjęcia postawy defensywnej i wycofania się do wschodniej części tego akwenu. Kacap boi się o swoją flotę już we własnych portach, nie mówiąc o wypływaniu i zapuszczaniu się na zachodnią część Morza Czarnego. Dzięki temu, co ciekawe, Ukraina zwiększyła eksport swoich towarów drogą morską do poziomu sprzed wojny – przekazał niedawno brytyjski resort obrony. W codziennej aktualizacji wywiadowczej napisano, że na początku konfliktu na Ukrainie rosyjska Flota Czarnomorska zachowywała zdolność poruszania się po całym Morzu Czarnym. Jednak zmieniło się to w efekcie ukraińskich sukcesów w użyciu asymetrycznych środków walki, takich jak różnego rodzaju pociski kierowane i łodzie bezzałogowe. Od czasu upadku Czarnomorskiej Inicjatywy Zbożowej strona ukraińska zdominowała zachodnią część Morza Czarnego. To zaowocowało zwiększeniem eksportu jednostronnym korytarzem humanitarnym, w efekcie czego dziś jest on wyższy niż w czasie obowiązywania Inicjatywy Zbożowej i wrócił do poziomów sprzed wojny (sic!). Pytanie do wiceministra gospodarki i handlu Ukrainy pana Kaczki, który tak chętnie krytykuje naszych rolników: po co ta cała draka o sprzedaż zboża do Polski?
