Felieton
OGNIEM NA WPROST. Pijacka dyplomacja KremlaOGNIEM NA WPROST. Pijacka dyplomacja Kremla. "Jestem rozczarowany prezydentem Putinem"

Artykuł premium
DołączTrump nie pozwoli teraz Putinowi, by przejął Ukrainę, a po zapowiedzianych sankcjach i cłach obejmujących państwa, które kupują od Kacapów surowce, przyjdzie pora na zwiększone dostawy broni ofensywnej, które pomogą Ukraińcom uderzać wewnątrz Rosji
Trump powoli kręci solidny bat na gołe plecy kierownika Kremla. Właśnie skrócił ultimatum dla Moskwy z 50 do 10–12 dni, jeśli zbrodniarz wojenny Putin nie podejmie rozmów pokojowych, grożąc Kacapii nowymi sankcjami. Na to wszystko uaktywnił się Miedwiediew, który tradycyjnie golnął sobie ćwiarteczkę czyściochy, po czym ostrzegł prezydenta USA przed konsekwencjami jego decyzji.
Każde nowe ultimatum to groźba i krok w stronę wojny
– podkreślił alkoholik, wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.
Jakby tego było mało, zaapelował również do Trumpa, by „nie podążał drogą Śpiącego Joe”, odnosząc się w ten sposób do Joe Bidena.Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 32/2025
