OGNIEM NA WPROST. Opowieść korespondentaOGNIEM NA WPROST. Opowieść korespondenta. Mimo postępów Moskali na froncie sytuacja nie jest tak zła

Wywiadu dla ukraińskiego Radia NV udzielił korespondent Radia ZET w Kijowie Marek Sierat. Mówił o wyborach samorządowych w Polsce.
Czeskie służby rozpracowały moskiewską siatkę agentury, której głównym zadaniem miało być wpływanie na wybory do Parlamentu Europejskiego.
Do innych zadań kremlowskiej pajęczyny należało osłabianie międzynarodowej pozycji Polski (to, co konsekwentnie od dawna wyprawia Koalicja Obywatelska Silni Razem), promocja kacapskiego punktu widzenia i deprecjonowanie Ukrainy (część Konfederacji) oraz instytucji Unii Europejskiej. Ale tu Moskal nie za bardzo musi się starać, bowiem instytucje te praktycznie robią wiele, żeby się same zdeprecjonować. Ośrodkiem agentury miał być portal Voice of Europe, czyli szpiedzy udający dziennikarzy. Jedną z operacji było wykorzystanie publikacji czeskiego eurodeputowanego Miloša Zemana, w którym podał nazwiska polityków rozmawiających z portalem (wywiady). Tekst przekazał dalej portal @propertys, uchodzący do tamtej pory za wspierający Ukrainę, ale zmienił jego treść, dodając, że chodzi o polityków kupionych przez Kreml. Część nazwisk z listy rzeczywiście jest kojarzonych z promoskiewską postawą, lecz nie o nich tu chodziło. Trafił na nią również były premier Słowenii Jenez Janša. Wraz z Jarosławem Kaczyńskim był on w składzie delegacji jadącej do Kijowa na początku wojny. Nie cierpi Moskwy, podobnie jak Dominik Tarczyński, który również trafił na tę listę. W Polsce aferę z politykiem PiS od razu rozdmuchał Tomasz Piątek, zwany przez bliskich sobie redaktorem, a w rzeczywistości będący domorosłym łowcą szpiegów (Antoni Macierewicz), których tropi z faryzejskim zacięciem nawróconego alkoholika. Gość nie ma pojęcia, co robi i jeszcze się tym chwali. Problem polega jednak na tym, że ofiarą tej afery padł wielce zasłużony dla kraju gen. broni Jarosław Gromadziński, którego zgraja internetowych trolli już nazwała „pisowskim oficerem” i oskarżyła o sprzyjanie Moskwie. Ale tak jest z bydłem. Nie dość, że podśmierduje, to jeszcze potrafi wejść w szkodę.
