OGNIEM NA WPROST. Ktoś tu się doigraOGNIEM NA WPROST. Ktoś tu się doigra. "Dronowa młócka ze strony Ukraińców faktycznie jest potężna"

Zgodnie z tym, co przewidywaliśmy, spotkanie na szczycie na Alasce nie dało zupełnie nic.
Moskwa zintensyfikowała ataki na Ukrainę, a Stany Zjednoczone zaczęły na pełnych obrotach szykować się do konfrontacji. Elementem tych przygotowań było zorganizowane zaraz po powrocie z Alaski spotkanie Donalda Trumpa z prezydentem Zełenskim, a potem z przywódcami europejskimi. Po czym amerykański prezydent zaczął podkręcać atmosferę, rzucając informacje o przewidywanej skali pomocy militarnej dla Ukrainy (za którą zapłacą kraje europejskie – przynajmniej w oficjalnej retoryce). Kolejnym krokiem było wezwanie wszystkich krajów NATO i świata do zagłodzenia Federacji Moskiewskiej poprzez zaprzestanie kupowania od niej ropy. Następnie poinformował o „bardzo produktywnej rozmowie” z komunistycznym cesarzem tzw. Chińskiej Republiki Ludowej Xi (czyli skrzyżowaniem Kung Fu Pandy z Kubusiem Puchatkiem), żeby podczas otwarcia sesji ONZ oskarżyć Chinoli i Hindusów o sponsorowanie wojny na Ukrainie (dostało się też UE i Niemcom). Aby wreszcie przywalić z grubej rury…
