OGNIEM NA WPROST. Kosmiczna pomoc z PolskiOGNIEM NA WPROST. Kosmiczna pomoc z Polski. "Pozbawieni rąk i nóg zmuszeni są do spania w klatkach dla świń"

Choć Ukraina w przeciwieństwie do armii Moskwy nie bombarduje domów cywilów, to strach jest już do tego stopnia dotkliwy, że Kacap na swoim terenie wywiesza wrogą flagę, by uniknąć ostrzału.
W szwajcarskim kurorcie Bürgenstock zebrały się delegacje 85 państw oraz 8 struktur ponadpaństwowych, w tym patriarchatu Konstantynopola, by omówić problem wojny na Ukrainie.
Sukcesem prezydenta Zełenskiego było przybycie przedstawicielstw Globalnego Południa, powiązanego interesami z Moskwą i Chinami. Kosztem tego stało się ograniczenie treści dokumentu końcowego konferencji, który z 10 punktów planu pokojowego Zełenskiego pozostawił 3: bezpieczeństwo energetyczne – przede wszystkim elektrowni jądrowych, w tym oddanie Ukrainie elektrowni zaporoskiej; bezpieczeństwo żywnościowe i wolność żeglugi; wymiana wszystkich jeńców, a także powrót na Ukrainę deportowanych do Rosji obywateli Ukrainy, w tym przede wszystkim dzieci. Z agendy wypadły żądania oddania terytorium i wycofania wojsk. Obecne spotkanie, mimo dość miałkiego komunikatu końcowego, ma wymierny skutek, którym jest radykalizacja NATO. Prezydent Biden zapowiedział, że dostawy amerykańskiej broni przeciwlotniczej pójdą w pierwszym rzędzie na Ukrainę, a dopiero po zaspokojeniu tych potrzeb do innych partnerów. Były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg postanowił natomiast, że dostawy broni na Ukrainę będą obowiązkiem krajów członkowskich, z kolei brytyjska Royal Navy rozpocznie polowanie na „flotę duchów”, czyli tankowce transportujące nielegalnie rosyjską ropę. Do historii przeszły dwa bon moty z tego spotkania, w tym jeden naszego prezydenta.
