OGNIEM NA WPROST. Jeden daje hojnie…
OGNIEM NA WPROST. Jeden daje hojnie…" Łukaszenka stwierdził, że otrzymuje sugestie, aby odwrócić się od Rosji"

Jego misją jest wsparcie Ukraińców, którzy stracili kończyny, oraz zebranie 100 tys. funtów na protezy i szkolenie ukraińskich protetyków.
Minęła 33. rocznica odzyskania niepodległości przez Ukrainę.
W kijowskich uroczystościach wziął udział prezydent Andrzej Duda. W swoim wystąpieniu wrócił do koncepcji strącania moskiewskich rakiet i bezzałogowców przez państwa NATO nad terytorium Ukrainy (to w związku z dronem Shahed, który spadł u nas). Rzucił też żartem w swoim stylu: „Kiedy Rosjanie będą uciekać z Ukrainy, zadzwonię do prezydenta Zełenskiego z prośbą, żeby ich nie ścigać”. Na co prezydent Zełenski odpowiedział z równą finezją: „A jeśli będę zajęty? I nie będę mógł odebrać? Raz ty nie możesz odebrać, raz ja nie mogę odebrać…”. Było to słodkie nawiązanie do okresu ochłodzenia relacji. Rzecz jasna takiej wymiany zdań nie mogli odpuścić sobie kacapscy blogerzy propagandyści. „K…a. Już otwarcie nas poniżają. A my co? Cierpimy (znosimy to)?” – użala się jeden z nich. Inne wpisy nie nadają się do cytowania, ponieważ poziomem wulgaryzmów dorównują młodzieży zebranej na Campusie Polska Przyszłości. Tylko tamci to ruska swołocz, a u nas „młodzi, wykształceni z dużych miast”.
