OGNIEM NA WPROST. Cena za AwdijiwkęOGNIEM NA WPROST. Cena za Awdijiwkę. "Po zdobyciu Awdijiwki Kacapy mogą iść na północ w stronę Jabluniwki"

Potwierdzone zdjęciami ofiary po stronie rosyjskiej są 13-krotnie większe niż po ukraińskiej.
Bój o Awdijiwkę trwał 10 lat, zaczął się na początku wojny w Donbasie. Blisko dwa lata temu, wraz z początkiem otwartej inwazji Moskwy na Ukrainę, bitwa o to miasto rozpoczęła się z nową intensywnością.
W ostatniej fazie przeciw obrońcom rzucono 40–60 tys. bojców, wspieranych prawie całą siłą artylerii i lotnictwa, jaką Moskale mają na tym odcinku. Ruski od kilku tygodni prowadził działania wręcz błyskotliwie. Uderzał raz z jednej, raz z drugiej flanki. Potem zrobił „desant” rurą na ukraińskie tyły, o którym już pisałem. Przez kilka ostatnich dni obrony działań ukraińskich oddziałów prawie nie koordynowano, bo sytuacja była tak zmienna, że rozkazy przychodziły nieaktualne już w chwili ich wydawania. Spod Bachmutu przyjechała słynna 3. Brygada Szturmowa „Azow”, by osłaniać odwrót wojsk ukraińskich, którym groziło okrążenie. Walka była krwawa, ale odwrót na z góry upatrzone pozycje (w tym przypadku to nie żart) udał się prawie w 100 proc. Trójka odpierała ataki czołgów i przeważające siły wroga. Jak opowiada jeden z uczestników boju: „Spadają na nas setki bomb burzących, GRAD i dronów FPV. Największym fuck-upem jest to, że ładunki fosforowe zapaliły zbiorniki z olejem opałowym przechowywane w Awdijiwskich Zakładach Koksochemicznych. Opary powodują bardzo poważne konsekwencje dla zdrowia, a nawet życia naszych żołnierzy. Wiatr i ciśnienie ciągle się zmieniają, więc chmura oparów roztacza się nad całą Awdijiwką. Mamy coraz więcej przypadków zatrucia wśród personelu bojowego. Mimo trudności żołnierze, podoficerowie i oficerowie 3. Brygady Szturmowej »Azow« dokonują dziś rzeczy niemożliwych. Bohaterstwo wszystkich żołnierzy naszej brygady jest imponujące”. W Trójce są m.in. ci, którzy bronili jeszcze zakładów w Mariupolu. Dobre wojsko ceni się nie tylko za to, jak skutecznie atakuje, ale przede wszystkim, jak się cofa w trudnej, a nawet beznadziejnej sytuacji.
