Od A do Zybertowicz. Zjednoczony naródOd A do Zybertowicz. Zjednoczony naród. Dziś wojenka polsko-polska tak podtruła nasze serca, że mało kto wraca do tamtych dni

W tym roku poniedziałek wielkanocny przypada 10 kwietnia. Wielkanoc to bardzo dobry moment na wypatrywanie Polski zjednoczonej.
Pewnego wieczoru – może pod wpływem tego spaceru – poczułam potrzebę przypomnienia sobie, jacy są Polacy, gdy w społeczeństwie wygasają wzajemne niechęci.
Podczas spaceru w słoneczny dzień w Łazienkach Królewskich energiczna pani trenująca nordic walking zagadnęła mojego męża mniej więcej takimi słowami: „O, pan profesor z telewizji. Ciekawie pan się wypowiada. Z wieloma pana poglądami się nie zgadzam, ale lubię posłuchać”. Nastąpiła krótka, miła wymiana zdań i uśmiechów, po czym poszliśmy w swoje strony. Spacerowiczce raczej bliżej było do opozycji politycznej, a jednak to nie wykluczyło serdeczności i wzajemnego szacunku podczas przypadkowego spotkania.
