O krok od bomby. "Umieszczona w ładowni statku handlowego"O krok od bomby. "Iran potrzebuje jedynie kilku tygodni, aby zbudować swój pierwszy ładunek jądrowy"

Dalsze próby wyprodukowania bomby! Przykład: w jednej z dwóch irańskich instalacji możliwe jest wzbogacenie uranu do poziomu 90 proc., co umożliwia zbudowanie tego rodzaju bomby
Amerykańsko-irańskie rozmowy w sprawie programu nuklearnego Teheranu, które rozpoczęły się w miniony weekend w Omanie, przyniosły powiew optymizmu. Zdaniem obserwatorów oddala się perspektywa wojskowego uderzenia na Iran, a amerykański negocjator Steve Witkoff spotkał się nawet na krótko twarzą w twarz z szefem irańskiej dyplomacji Abbasem Araghchi, mimo że wcześniej tego rodzaju opcja nie wchodziła w grę.
Sytuacja stawała się napięta, bo zdaniem międzynarodowych ekspertów Iran potrzebuje jedynie kilku tygodni, aby zbudować swój pierwszy ładunek jądrowy. Analizy waszyngtońskiego think tanku Institute for Science International Security wskazują, że w razie podjęcia decyzji o przyspieszeniu prac Teheran, wykorzystując zgromadzone zapasy wzbogaconego materiału rozszczepialnego, może w ciągu tygodnia zbudować „surową” bombę atomową, a po miesiącu dysponować 6–9 podobnymi. Tym mianem określa się prymitywny ładunek jądrowy posiadający moc wybuchu porównywalną do tego, który zniszczył Hiroszimę. Zdaniem specjalistów, w jednej z dwóch irańskich instalacji możliwe jest wzbogacenie uranu do poziomu 90 proc., co umożliwia zbudowanie tego rodzaju bomby. Na razie Iran nie posiada zdolności do jej miniaturyzacji, a to jest niezbędnym warunkiem zbudowania głowicy jądrowej przenoszonej za pomocą rakiet. Skonstruowanie mechanizmu inicjującego wybuch również nastręcza wielu problemów. Nie zmienia to jednak faktu, że prymitywna bomba umieszczona w ładowni statku handlowego lub samochodu ciężarowego mogłaby z powodzeniem posłużyć do przeprowadzenia ataku terrorystycznego.
