Nowa krnąbrność Kosiniaka-KamyszaNowa krnąbrność Kosiniaka-Kamysza. "Wkrótce nadejdzie dla PSL czas rozstrzygającej próby"

Kosiniak-Kamysz wkrótce albo ugruntuje odzyskiwaną teraz rolę samodzielnego aktora w polskiej polityce, albo ją zaprzepaści.
Kosiniak-Kamysz sprawił, że Tusk spektakularnie przegrał, co nie tylko pogmatwało mu relacje z własnymi postępowymi wyborcami. Ta porażka została odnotowana na Zachodzie, gdzie pojawiła się poważna wątpliwość, czy polski premier rzeczywiście jest wystarczająco sprawny i silny, aby złamać katolicko-konserwatywny opór w Polsce.
Rozłam w Trzeciej Drodze, który nastąpił w sejmowym głosowaniu nad swobodą aborcyjną, sprawił, że stronnictwo prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza znalazło się w oku politycznego cyklonu. Trudno się temu dziwić. Już przecież sam fakt, że dwie partyjne frakcje sojuszu Trzeciej Drogi obrały dwie radykalnie sprzeczne strategie postępowania w tak doniosłej dziś dla życia publicznego kwestii jest wystarczająco spektakularny.
