Niewyżyci hipokryci. Chętnie korzystali z usług prostytutek
Niewyżyci hipokryci. "Socjalistyczni politycy chętnie korzystali z usług luksusowych prostytutek"

Nie jest to pierwsza afera korupcyjna w otoczeniu premiera. Kilka miesięcy temu z podobnymi zarzutami musiała zmierzyć się jego żona.
Hiszpańscy socjaliści premiera Sáncheza podjęli decyzję o wytrzebieniu prostytucji. Każdy członek ich formacji, który skorzysta z usług „seksworkerek”, zostanie natychmiast wyrzucony z rządzącej Partii Socjalistycznej (PSOE). Ten przypływ rewolucyjnej pryncypialności spowodowany jest nie tyle doniesieniami o „instrumentalizacji kobiet” w sektorze płatnej miłości, ile serią skandali obyczajowo-korupcyjnych, w które są uwikłani ludzie z zaplecza Sáncheza, w tym ministrowie jego gabinetu.
Zaczęło się od Santosa Cerdána, sekretarza generalnego PSOE i protegowanego Sáncheza. Ten technik z wykształcenia, syn i wnuk działaczy socjalistycznych, był łącznikiem hiszpańskiego premiera z liderem katalońskich separatystów Carlesem Puigdemontem, co pozwoliło socjalistom na zbudowanie po ostatnich wyborach kruchej większości w Kortezach. Cerdán został właśnie aresztowany i osadzony w więzieniu, na jaw wyszedł bowiem jego udział w aferze korupcyjnej, w której uczestniczył również minister transportu José Luis Ábalos i jeden z najbliższych doradców premiera Koldo García. Zostali oni oskarżeni o łapówki liczone w dziesiątkach milionów euro w związku z „ustawianiem” przetargów budowlanych.
