Niemcy mocarstwem jądrowym?
Niemcy mocarstwem jądrowym? RFN może działać bardzo szybko albo powoli i po cichu. Na razie dominuje ta druga opcja

niemiecka klasa polityczna dochodzi do wniosku, że w związku z nową sytuacją geostrategiczną – zarówno na naszym kontynencie, jak i globalnie – trzeba zacząć myśleć o własnych interesach, w tym potencjale jądrowym.
Nie można wykluczyć, że Niemcy staną się państwem posiadającym własną broń nuklearną. Oznaczałoby to tektoniczne zmiany w europejskiej i światowej architekturze bezpieczeństwa.
Dziennik „Handelsblatt”, największy niemiecki periodyk skierowany do świata biznesu, opublikował w minionym tygodniu artykuł zatytułowany retorycznie „Czy Niemcy potrzebują własnej broni jądrowej?”. Ta publikacja to tylko jeden z głosów w ożywionej dyskusji w mediach naszego zachodniego sąsiada. W coraz bardziej destabilizującym się świecie i w obliczu niepewności w kwestii wiarygodności amerykańskich gwarancji, w tym nuklearnych, niemieccy politycy i eksperci zaczynają się zastanawiać, czy rezygnacja z planów budowy własnego potencjału jądrowego za czasów kanclerza Adenauera była najlepszym rozwiązaniem. Teoretycznie tę decyzję można odwrócić. Co prawda Niemcy są stroną wielu międzynarodowych traktatów, w których wyrzekli się dążenia do budowy własnej bomby atomowej, ale, jak zauważają eksperci, każdy z nich zawiera klauzulę umożliwiającą wyjście z porozumienia państwu, które trzy miesiące wcześniej złoży stosowną deklarację.
