Felieton
Nie z nami te numery, Brunnery! Niemieckie rozterkiNie z nami te numery, Brunnery! "Los Ukrainy jest nam dużo bliższy niż rozterki psychiczno-polityczne Niemców i ich Timmermansów"

Artykuł premium
DołączOstatnio wymyślono za Odrą, jak pokojowo opanować polskie ziemie, które nieustannie wymykają im się spod buta.
Główna komisarka europejska, odwiedzając Kijów w celu poprawienia swojego wizerunku w mediach, przywiozła Ukrainie suwenir w formie znacznej liczby żarówek.
Wymowny gest, przypominający kaganek oświaty niesiony przez wyższe sfery w dawnych czasach nieoświeconym plebejom, vulgo: ciemnym masom. Mogło być gorzej, ponieważ dysponuje ta pani dużymi nadwyżkami szczepionek przeciw wczesnej mutacji covida, którymi zajęła się prokuratura. Co z tego wyniknie, jeszcze nie wiadomo, bo kolejne transze wypłat nie odpowiadają ewoluującym mutacjom wirusów. Zostawmy to na potem.
