Świat
Nie każdy musi być żołnierzem
Nie każdy musi być żołnierzem. "Społeczeństwo rozległej Ukrainy nigdy nie było jednolite. Trzeci rok wojny pogłębił wszelkie podziały"

Artykuł premium
DołączWchodzimy do sztabu Fundacji Voznytskyy. Jak w wielu podobnych miejscach, panuje tu artystyczny nieład.
W drodze powrotnej do Polski w poczekalni na przejściu granicznym w Hrebennem przysłuchiwałem się gorącej dyskusji pomiędzy lwowianką a odesyjczykiem. Społeczeństwo rozległej Ukrainy nigdy nie było jednolite, ale trzeci rok wojny dodatkowo pogłębił wszelkie podziały.
Ona mówiła po ukraińsku, on po rosyjsku. Rozumieli się doskonale, co nie jest niczym nadzwyczajnym za naszą południowo- -wschodnią granicą. „Po co ta wojna?! Po co ten Donbas, ten Krym, ta cała wschodnia strona?! Oddajmy im to i niech już nasi nie giną!” – mówiła podniesionym głosem.
