Nasze drogie, kochane złoto. Zakupy złota - pokaz siły
Nasze drogie, kochane złoto. "Dziś szlachetny kruszec traktuje się jako skarb". Zakupy złota to także pokaz siły

To, że banki centralne gromadzą kruszec, wcale nie jest oczywistością. Marek Belka, poprzednik Adama Glapińskiego w fotelu prezesa NBP, przez sześć lat nie kupił nam nawet złotego pierścionka. Tyle burz wokół – pandemia, wojna na Ukrainie, a nasza waluta wciąż utrzymuje swą wartość
Paradoksalnie rezerwy złota chronią Polskę przed przyjęciem euro, o czym się praktycznie nie mówi. Mamy silny pieniądz. Nie ma psychologicznej potrzeby posiadania bardziej stabilnej waluty, więc nie da się wywierać mocnej politycznej presji na przyjęcie europejskiego pieniądza.
Ostatni raz powstawanie złota zaobserwowano 7 marca 2023 r. W Narodowym Banku Polskim zapewne nikt nie myślał o tym, by to uczcić, ale od tego czasu bank zakupił ok. 224 t tego kruszcu. Oczywiście nie było czego świętować, bo tak naprawdę tylko astronomowie zobaczyli w teleskopach niezwykłe rozbłyski i odnotowali gigantyczny wyrzut promieniowania gamma, a wszystko działo się 21 mln lat wcześniej. Tyle czasu podróżowało bowiem światło z astronomicznego obiektu M101 znanego jako galaktyka Wiatraczek, gdzie doszło do zjawiska zwanego kilonowa, czyli zderzenia się dwóch gwiazd neutronowych. Pewnie nikt w NBP tego nie oglądał, a może szkoda, bo jednym z jej efektów jest synteza jądrowa i powstawanie metali ciężkich, w tym złota.
