Móc o sobie decydować. Próbują gasić pamięćMóc o sobie decydować. "Władze stolicy zdają się znowu próbować gasić pamięć o powstaniu warszawskim"

Jak interpretować działania podejmowane przez obecne władze RP w kontekście najwyższej ceny, którą powstańcy zapłacili za istnienie naszej ojczyzny i naszego państwa?
1 sierpnia br. obchodzimy 80. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, największej bitwy partyzanckiej w czasie II wojny światowej podjętej przez warszawską młodzież, warszawiaków i Polaków zaangażowanych w akcję,,Burza”.
Każda decyzja o udziale w powstaniu była czynem heroicznym, świadczącym o dojrzałości, rozumieniu świata i wartości, które są najistotniejsze w życiu każdego człowieka. Powstańcy byli ludźmi honorowymi, pełnymi godności i kochającymi swoją ojczyznę. Kochającymi Polskę w sposób głęboko przemyślany i racjonalny. Krytycy zrywu zapewne nie przestaną powtarzać, że nie miał on szans powodzenia, a decyzja o walce była samobójcza. W realiach niemieckiej okupacji, masowej eksterminacji polskich obywateli, przemocy, niedostatku, głodu, upodlenia i pozbawienia wolości niestawienie oporu oprawcom byłoby równoznaczne z zaprzepaszczeniem jakichkolwiek szans na odzyskanie wolości i suwerenności przez Polskę. Powstańcy doskonale rozumieli znaczenie posiadania własnego państwa. Oni wiedzieli, o co walczyli. Byli pokoleniem o rodowodzie wywodzącym się z ruchu niepodległościowego zrodzonego w końcu XIX w., posiadającym wiedzę historyczną przekazywaną zarówno w szkołach, jak i w patriotycznych rodzinach, które wychowywał Kościół. Powstańcy wiedzieli, że tylko ojczyzna i państwo są gwarancją wolności. Chcieli być u siebie i móc o sobie decydować.
