Miłość i pięść. Putin przygotowuje się do wojnyMiłość i pięść. Moskwa produkuje więcej artylerii, niż potrzebuje na Ukrainę. Zachód sięga po nasze dzieci

"Kościół powinien angażować się w politykę, bo ma prawo być w niej obecny, mało tego; powinien to robić z wielką pasją."
„Ludzie to metabolizm, dwunożne białko. Szukam siebie poprzez literaturę, sztukę i kontakty z innymi ludźmi. To rodzaj samoweryfikacji. Moją istotą jest próba odnalezienia sensu istnienia. Ten proces prawdopodobnie potrwa do końca mojego życia”. Tak mówi w wywiadzie dla literackiej platformy Spillwords.com Grzegorz Wróblewski, mój przyjaciel, lata temu poeta „bruLionu”. Grzegorz pisze: „Każdy koniecznie chce ratować / świat. / Mówią o spotkaniach z boską / istotą lub zostają członkami / syndykatu. / Ludzie idą w stronę ognia i sprzedają / działki budowlane na Marsie. / I nikt nie patrzy ci w oczy. / W labiryncie betonu, fałszywych loterii / i płatnej miłości / nie ma już nic. // Nikt nie patrzy ci w oczy”. I jeszcze: „Samotność jest straszna”. I: „Emocje czasami wymykają się spod naszej kontroli”. Wywiad jest manifestem: „Jestem gdzieś pomiędzy transcendencją a grawitacją i teorią kwantową. Trudno powiedzieć, co dzieje się wokół mnie i czym jest Wszechświat. Może to solipsyzm, nikt tak naprawdę nie wie”.
Rosja dowodzi swego istnienia, produkując więcej artylerii, niż potrzebuje na wojnę z Ukrainą, i przesuwa wojska w kierunku granic NATO, w tym krajów bałtyckich i Finlandii – ostrzegł Zachód 11 maja wiceadm. Peter Reesink, szef holenderskiego wywiadu wojskowego.
