Migracja, głupcze! Prawica sięgnęła po narzędzia lewicy
Migracja, głupcze! Skrajna prawica sięgnęła po narzędzia, którymi lewica posługuje się już od dawna

Za każdym razem prokuratura ścigała sprawców, ale większość śledztw zostaje umorzona, mimo apeli polityków SPD, CDU czy Zielonych o wysoką karę dla delikwentów.
Alternatywa dla Niemiec wygrała wybory do parlamentu w Turyngii, a w Saksonii zajęła drugie miejsce, tuż za CDU. Głosy, które zdobyła, nie były bynajmniej głosami protestu. Ludzie wybrali partię Höckego, bo popierają jej program. Było to także wyraźne wotum nieufności dla rządu Scholza, z którego najwyraźniej nie zamierza on wyciągnąć żadnych wniosków.
Wśród członków i zwolenników Alternatywy dla Niemiec (AfD) stoi podekscytowany i radosny Björn Höcke, lider partii w Turyngii. Prawie wszyscy wokół niego nucą melodię piosenki „L’Amour Toujours” Gigi D’Agostino. „Dop, do, do, do” – wybrzmiewa na sali włoskiej restauracji Hopfenberg w Erfurcie. Höcke nie nuci wraz z nimi. W pewnym momencie krzyczy: „Cicho!”. Najwyraźniej dlatego, że chce usłyszeć treść komunikatu o prognozach powyborczych. A nie gdyż brzydzi się piosenką, która stała się w Niemczech symbolem rasizmu i ksenofobii, po tym jak w Zielone Świątki w klubie Pony w Kampen na wyspie Sylt grupa młodych ludzi nagrała film, na którym śpiewa: „Niemcy dla Niemców, obcokrajowcy won!” właśnie do melodii hitu z początku XXI w. W Erfurcie nikt nie śpiewa o wyrzucaniu cudzoziemców. Nie musi. I tak wszyscy wiedzą, o co chodzi.
