Miasteczko lemingów. "Przekrój społecznego osiedla"Miasteczko lemingów. Tutaj nie znajdziesz instytucji kultury, antykwariatów, są za to winiarnie i centrum wazektomii

To dość charakterystyczna grupa osób, którym udało się odnieść finansowy sukces, oraz – przede wszystkim – z gigantycznym kompleksem własnego pochodzenia.
Mieszkańcy Miasteczka Wilanów żyją w zamkniętej bańce. I nie chodzi tylko o świat wirtualny: internet, telewizję, przekaz propagandowy, lecz także o otaczającą ich rzeczywistość. Ktoś, kto nie wychyli się poza swoją dzielnicę, ten się nie dowie, że w Polsce są kolorowi imigranci, że jest dużo biedy i przestępczości. Zdaje się, że wielu tego nie wie.
O Miasteczku Wilanów ostatnio znowu zrobiło się głośno za sprawą supermarketu Dino, który miał jakoby powstać w sercu tego uważanego za drogie i elitarne warszawskiego osiedla. Jego mieszkańcy byli podobno oburzeni, że tuż obok planuje się otwarcie dyskontu kojarzonego głównie z prowincją. Taki sklep miał obniżać prestiż dzielnicy.
