Macie wielkiego świętego. Niepojęta kampaniaMacie wielkiego świętego. "Dla cudzoziemców kampania wymierzona w Jana Pawła II jest niepojęta"

W entuzjastycznym tonie akcentowano doświadczenie osobiste, wspominano niezwykłe spotkania, znaczenie pielgrzymek, rolę ojca świętego w przemianach danego kraju.
„Co się dzieje w ojczyźnie świętego papieża? Skąd ta nienawiść wobec rodaka wyniesionego na ołtarze?” – pytają koledzy z korpusu dyplomatycznego, którego byłem członkiem, pełniąc przez sześć lat misję ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej i Zakonie Kawalerów Maltańskich. Pytają Włosi, z którymi współpracowałem w Rzymie. Z osłupieniem odbierają próby obalenia świętości Jana Pawła II i przekreślenia historycznej wagi jego pontyfikatu.
Dla cudzoziemców kampania wymierzona w Jana Pawła II jest niepojęta, bo w ich krajach świętość papieża z Polski nie jest podważana, nie oskarża się go o rzekome milczenie i zaniedbania w sprawach seksualnego wykorzystywania nieletnich przez przedstawicieli duchowieństwa. Tym bardziej że to właśnie Jan Paweł II jako pierwszy papież zapoczątkował jawną walkę z nadużyciami seksualnymi w Kościele.
