ŁUKASZ ADAMSKI POLECA: Zapnij pasyŁUKASZ ADAMSKI POLECA: Zapnij pasy. "Niejednoznaczna i tajemnicza postać grana przez Elbę"

Dla fanów charyzmatycznego Idrisa Elby jest to pozycja obowiązkowa. A dla reszty? Ja na kolejne odcinki czekam z niecierpliwością.
Nie jestem wielkim fanem binge-watchingu (oglądania za jednym razem kilku albo kilkunastu odcinków serialu), ale chciałbym chyba doświadczyć w taki sposób seansu „W powietrzu”. Serial ma siedem odcinków. Tyle, ile trwa lot z Dubaju do Londynu, który zostaje porwany przez terrorystów. Apple TV+ na razie dał nam trzy odcinki pokazujące, że klimat pierwszych sezonów „24 godziny” z Kieferem Sutherlandem jeszcze gdzieś żyje i ma się dobrze. Czy Idris Elba jest nowym wcieleniem Jacka Bauera?
Nie, choć charyzmę ma nie mniejszą, co przecież udowodnił nie tylko kultową już rolą inspektora Luthera w mrocznym klasyku BBC. Tym razem Brytyjczyk, który był przymierzany do pierwszego czarnoskórego Bonda, wciela się w Sama Nelsona – negocjatora wielkich korporacji, który znalazł się w niewłaściwym miejscu i czasie. A może właśnie jest to najbardziej odpowiednia pora dla człowieka o jego profesji? Zaczyna się z nutą politycznej poprawności – na szczęście nie przeszkadza ona na tyle, by odrzucać ten naprawdę świetnie skonstruowany thriller. Brytyjczycy porywający samolot lecący z arabskiego kraju to raczej nie jest rzeczywistość, do której świat po zamachu 11 września 2001 r. nas przyzwyczaił, nieprawdaż? Nie wiemy w pierwszych trzech odcinkach, dlaczego grupa białych (no prawie, bo jest wśród nich jeden czarnoskóry i kobieta) Europejczyków porywa samolot. Nie jest to typowe porwanie, bowiem terroryści robią wszystko, by nikt za wcześnie nie dowiedział się, że maszyna wpadła w ich ręce. Jedynym, który w ostatniej chwili przed wyłączeniem na pokładzie wi-fi zdążył wysłać wiadomość o sytuacji, jest Sam Nelson. Jest zdeterminowany, by wrócić do domu, gdzie chce naprawić swoje rozpadające się małżeństwo i spotkać się z dorastającym synem. Dlatego podejmuje z porywaczami skomplikowaną psychologiczną grę, którą nieraz stosował w wielkim biznesie.
