Kulisy wymiany więźniów. "Sprawa wymaga wyjaśnienia"
Kulisy wymiany więźniów. "Sprawa wymaga wyjaśnienia, tym bardziej że właśnie niszczona jest stacja Biełsat"

Jak informują amerykańskie media, rozmowy między przedstawicielami CIA i rosyjskich służb na temat zorganizowania dużej wymiany więźniów trwały ponad rok.
Największa po upadku ZSRR i zakończeniu zimnej wojny wymiana więźniów między Zachodem a Rosją wzbudziła nie tylko zrozumiałe zainteresowanie, lecz także skłania komentatorów światowych mediów do stawiania pytań o celowość takiej operacji i kto w jej wyniku może mówić o sukcesie.
Krytycy, w tym ubiegający się o prezydenturę Donald Trump, a także republikańscy kongresmani mówią, że to Putin wygrał. Zwracają uwagę na fakt, iż mimo że Rosja i Białoruś wypuściły z więzień 16 aresztowanych, uzyskując w zamian uwolnienie 8 osób (nie licząc dwójki dzieci małżeństwa Dulcewów), to Moskwa wypuściła dziennikarzy, obrońców praw człowieka i opozycyjnych polityków, a w zamian odzyskała oficerów wywiadu, w tym Wadima Krasikowa, na którym ponoć rosyjskiemu prezydentowi zależało najbardziej. Robert O’Brien, doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego za jego pierwszej kadencji, powiedział mediom, że „cena, którą zapłaciła Ameryka”, biorąc udział w tej wymianie, „jest bardzo poważna”. Jego zdaniem Putin wysłał sygnał do agentów służb, że „nie zostawiamy swoich”, a to w konsekwencji przyniesie nie tylko nasilenie rosyjskich operacji wywiadowczych, lecz także ich większą zuchwałość, w tym zabójców na zlecenie, którzy będą czuć się bezkarni i chronieni przez Moskwę.
