Ku „demokratycznej dyktaturze”
Ku „demokratycznej dyktaturze”. "Nie kryje dążenia do zaprowadzenia rządów silnej ręki w połączeniu z liberalizmem"

Nayib Bukele jest dzisiaj najpopularniejszym prezydentem w Ameryce Łacińskiej, a inne kraje, takie jak Ekwador, zaczynają kopiować jego rozwiązania.
44-letni prezydent Salwadoru Nayib Bukele uzyskał możliwość sprawowania funkcji przez kolejne lata. Parlament zdominowany przez jego formację Nowe Idee zniósł właśnie limit liczby kadencji prezydenckich.
Za zmianami w konstytucji opowiedziało się 57 deputowanych zasiadających w liczącym 60 miejsc parlamencie, a cała operacja zajęła posłom godzinę, przed ostatecznym głosowaniem nie przeprowadzono bowiem nawet debaty w komisjach. Deputowani zdecydowali też o wydłużeniu kadencji do sześciu lat (zamiast obecnych pięciu) i przeprowadzeniu kolejnych wyborów prezydenckich w 2027 r. zamiast, jak planowano, w 2029. Ana Figueroa, jedna z deputowanych głosujących za zmianami w konstytucji, powiedziała, że dzięki podjętej decyzji „kraj zaoszczędzi miliony dolarów” wydawanych na organizowanie wyborów. Jej słowa są uznawane przez opozycję za zapowiedź „śmierci demokracji” w Salwadorze, która przybierze formę plebiscytarną i będzie się sprowadzała do zatwierdzania Bukele na kolejne kadencje.
