Kto chce zaorać polskie rolnictwo?Kto chce zaorać polskie rolnictwo? "Bataliony Chłopskie na traktorach, wołające o szacunek dla swej pracy"

Nadzieja w tym, że nasi chłopi nie są w obecnej, dramatycznej sytuacji osamotnieni, że czują wsparcie innych nacji, ale przede wszystkim liczą na nas, rodaków.
Bunt polskich rolników wymaga poparcia nas wszystkich. Jest sprawą ogólnopolską, nie jedynie branżową.
Zasypanie rynku ukraińskim zbożem jest działaniem celowym, świadomie sterowanym przez jakąś (?) centralę. Sami Ukraińcy mają z tym zbożem niewiele wspólnego. Ich ziemię podzielono na olbrzymie latyfundia należące do oligarchów, do korporacji mających banki w egzotycznych miejscach. Stosując dumping, chcą szybko wykończyć polską konkurencję. Rok, dwa i po naszej wsi zostaną skanseny. Należy podejrzewać, że za tym procederem kryje się premedytacja Brukseli i jej tutejszych plenipotentów. Z miłości do ideologii „zielonego ładu” uczynią wszystko, by zaorać tradycyjne rolnictwo. A przy okazji obrobić kasę. Wynajdują coraz to nowe, chytre sposoby typu ślady węglowe, niewłaściwe emisje dwutlenku węgla, nadmiar azotanu kwasu, niedobór nadmanganianu potasu. Niedługo dojdzie do tego, że odwieczni mieszkańcy tej ziemi będą musieli płacić cwaniakom z Unii haracz za wszystkie pierwiastki z tablicy Mendelejewa. Bodajże niejaki Siemoniak ma na składzie takie tablice jako rezerwę strategiczną z czasów resetu.
