Królowa pszczół. Trudniejsza kampania dla Trumpa
Królowa pszczół. Kampania stała się trudniejsza dla Trumpa, który ma naprzeciwko siebie już nie niedołężnego Bidena

Skoro przez lata udawało się wmówić Amerykanom, że Biden jest w świetnej formie, a wszyscy, którzy twierdzą inaczej, to kłamcy i sojusznicy Trumpa, można im także wmówić, że Harris to błyskotliwa kandydatka „zmiany”.
Kamala Harris ma dać demokratom zwycięstwo w wyborach prezydenckich przeciwko Donaldowi Trumpowi. W tym celu mainstreamowe media już rozpoczęły przerabianie bardziej niż przeciętnej, chichoczącej wiceprezydent w błyskotliwą kandydatkę o światowym formacie. I może im się to udać.
Październik 2020 r., kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi. Przyszła wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamala Harris udziela wywiadu magazynowi „Elle”. Mówi o swoim dzieciństwie w kalifornijskim Berkeley, swoich rodzicach, matce pochodzącej z Indii oraz ojcu, którzy przybył do USA jako imigrant z Jamajki, o ich zaangażowaniu w ruch praw obywatelskich. A to zaangażowanie na rzecz praw, przede wszystkim czarnoskórych Amerykanów, miało być tak wielkie, że już jako kilkuletnie dziecko Kamala marzyła o wolności i sprawiedliwości.
