Królewscy rekordziści. Nikt nie wyśmieje ich "gigantomanii"
Królewscy rekordziści. Każde pokolenie wie, że może zdobywać, co zapragnie i nikt nie wyśmieje ich „gigantomanii”

Real Madryt to jeden z najcenniejszych klubów na naszej planecie, którego szacowana wartość wynosi ponad 4 mld dol.
Najbardziej utytułowany klub w historii piłki nożnej Real Madryt zdobył kolejne trofeum, czyli już 15. Puchar Ligii Mistrzów. Piłkarze zanieśli go nawet w geście wdzięczności przed oblicze patronki Madrytu – Matki Bożej z Almudeny. Co takiego skrywa historia klubu, a może nawet ziemia na Półwyspie Iberyjskim, że wydaje tak utalentowanych piłkarzy i specjalistów w tej dziedzinie sportu? Czy jest jakaś tajemnica tego klubu, którą można skraść i wykorzystać nad Wisłą?
Oglądający zasłużoną euforię Hiszpanów kibic z Polski jest zmuszony radzić sobie z bardzo ludzkim ukłuciem zazdrości albo odśpiewywać ku pokrzepieniu tradycyjne: „Polacy nic się nie stało”. Nawet jeśli setki razy słyszał, że „piłka jest okrągła, a bramki są dwie”, to już zdążył przywyknąć, że w Madrycie lub Barcelonie ta piłka w cudowny sposób częściej odnajduje drogę do bramki niż na boisku polskich klubów. Złośliwość obiektów martwych i okrągłych nad Wisłą czy po prostu brak myśli strategicznej?
