Król jest tylko jeden. "System jest bezlitosny"
Król jest tylko jeden. "System jest bezlitosny i nie wybacza. Czasami są w nim jednak szczeliny"

Pierwsze komentarze po triumfie byłego prezydenta w superwtorek brzmiały tak: Partia Republikańska należy do Donalda Trumpa.
Triumf w prawyborach odsądzanego przez media i establishment od czci i wiary Donalda Trumpa jest bez precedensu w historii Stanów Zjednoczonych. Nie ma wątpliwości, iż były prezydent będzie nominatem republikanów w wyścigu o Biały Dom.
Superwtorek okazał się czarnym wtorkiem dla ostatniego republikańskiego rywala Donalda Trumpa. A może była to czarna środa, bo następnego dnia po prawyborach w 15 stanach, które odbyły się 5 marca br., była gubernator Południowej Karoliny Nikki Halley ogłosiła, że zawiesza swą kampanię, co de facto oznacza, że rezygnuje z ubiegania się o nominację republikanów w wyborach prezydenckich. Najpierw z dalszego opłacania jej zrezygnowali sponsorzy. Halley, była ambasador przy ONZ z nominacji Trumpa, wydała aż 114 mln dol., a w czasie całej kampanii udało się jej pozyskać delegatów z maleńkiego stanu Vermont i jeszcze mniejszego Dystryktu Kolumbia, czyli bagien Waszyngtonu, jak określa go Trump. To i tak było najlepszym wynikiem z tych, które osiągnęli pozostali rywale byłego prezydenta, łącznie ze słynnym gubernatorem Florydy Ronem DeSantisem. Wszyscy są już poza wyścigiem.
