Felieton
Konwejer Tuska. "Dzieją się rzeczy bardzo złe"Konwejer Tuska. "Z punktu widzenia Polaka zatroskanego sprawami kraju dzieją się rzeczy bardzo złe"

Artykuł premium
DołączCentrum decyzyjne obozu władzy dba dzisiaj wyłącznie o to, by każdego tygodnia rzucić na tę taśmę nową ofiarę.
Kiedy Polak otrzymuje w Berlinie lub w Moskwie nagrodę za zarządzanie Polską, powinna nam się zapalić lampka alarmowa.
Silna militarnie, realnie suwerenna, rozwijająca się gospodarczo, zdolna do zatrzymania młodych obywateli Rzeczpospolita nie jest w interesie tych stolic i nigdy nie będzie. Owszem, Niemcy mogą chcieć Polski tylko uległej, sprowadzonej do zaplecza gospodarczego, a Rosjanie zniewolonej w sposób prymitywny, XIX-wieczny, ale zasadnicza sprzeczność pozostaje w mocy. Dobre rządzenie naszym krajem także dzisiaj oznacza konieczność twardej obrony jego interesów, co w konsekwencji sprowadza ataki ze strony sąsiednich potęg.
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 35/2024
