Kończy się Unia, zaczyna się Rzesza
Kończy się Unia, zaczyna się Rzesza. Na naszych oczach, w jakimś stopniu z polskim udziałem, niestety…

Codzienne przykłady antypolskiej arogancji w rodzaju podrzucania nam ciężarówek ze śmieciami, a także policyjnych patroli z migrantami dopełniają obrazu sąsiedzkich relacji.
Z wieloletniego nawyku obserwując sfery rządowe, nie mogę się nadziwić obecnej ekipie.
Takiej zbieraniny nieudaczników i ignorantów chyba jeszcze nie mieliśmy u władzy. Państwo dziennikarstwo – trzeba o tych typach natychmiast pisać, ponieważ za kilka miesięcy, po wakacjach, pewnie wprowadzą cenzurę prewencyjną. Pretekstem będzie zagrożenie militarne. Zresztą dla nich każdy powód jest dobry, byle ukryć stan umysłów swej ekipy, a co za tym idzie – fatalny stan Rzeczypospolitej. Przecież to, co wygaduje ministerka oświaty, usprawiedliwiając swoje epokowe decyzje, jest tak niemądre, że zapiera dech. Głęboka troska, by polskie dzieci były najgorzej wykształcone w Europie, robi wrażenie. Jarek Rymkiewicz turla się w zaświatach ze śmiechu, słysząc, jak go traktuje niejaka bździągwa.
