Komory gazowe. "To był cios w pamięć o milionach ofiar"Komory gazowe – prawda o niemieckich zbrodniach. Od selekcji przez egzekucję po kremację ciał

Łączna liczba ofiar niemieckich komór gazowych w całej Europie pozostaje nieznana. Szacuje się, że zamordowano w ten sposób ok. 2,7 mln osób, głównie Żydów, a także Romów, Polaków i jeńców radzieckich.
Wypowiedź Grzegorza Brauna, który publicznie zakwestionował istnienie komór gazowych w Auschwitz, jest nie tylko przykładem skrajnej ignorancji historycznej. To przede wszystkim cios w pamięć o milionach ofiar niemieckiego totalitaryzmu, a także jedna z wielu prób pisania historii na nowo. Komory gazowe istniały, a dowody na ich funkcjonowanie są niepodważalne.
Grzegorz Braun udzielił wywiadu telefonicznego na antenie Radia Wnet, łącząc się z miejscowości Jedwabne. Odbywały się tam obchody 84. rocznicy zbrodni z 10 lipca 1941 r. i w kontekście tego wydarzenia europoseł domagał się wznowienia ekshumacji ofiar. W trakcie rozmowy stwierdził: „Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake”. Prowadzący Łukasz Jankowski przerwał wywiad słowami: „Są pewne granice cynizmu politycznego” i zakończył rozmowę, podkreślając, że pamięć o milionach ofiar Auschwitz-Birkenau wymaga szacunku, a nie taniej sensacji.
