Komisja na DK63. "Judzić i nakręcać emocje"
Komisja na DK63. "Donald Tusk potrafi szczególnie mocno judzić i nakręcać emocje"

Ten elektorat ma swój twardy rdzeń – to komunistyczne relikty, dawni funkcjonariusze służb PRL oraz liczna agentura wpływu.
Napisałem kiedyś, że Donald Tusk nie kłamie tylko wtedy, gdy milczy. Całkowicie pozbawiony wiarygodności mówi, co tylko chce, ze świadomością, że nikt go z tych słów nie rozliczy, a skrytykuje jedynie nieliczna grupka dziennikarzy. Przykładów jego zakłamania nie da się spisać na wołowej skórze. I zawsze może liczyć na swój wierny elektorat, który będzie go wspierał głównie dlatego, że Tusk gardzi Polakami, a swoimi decyzjami szkodzi Polsce, której oni nie lubią.
Ten elektorat ma swój twardy rdzeń – to komunistyczne relikty, dawni funkcjonariusze służb PRL oraz liczna agentura wpływu. Swego czasu Sławomir Cenckiewicz mówił o ponad 50 tys. Rosjan pozostałych w Polsce po wojnie, pod zmienionymi na polsko brzmiące nazwiskami, w Warszawie zostało też ponad 5 tys. budowniczych Pałacu Kultury im. Józefa Stalina, którym Moskwa pozwoliła zamieszkać w naszym kraju. Ten polsko-rosyjskielektorat jest gotów zaakceptować tylko takiego polityka, który czynnie zwalcza działaczy polskiej prawicy, konserwatystów, narodowców, katolików, polskich patriotów i który szkodzi krajowi, w którym żyją, ale się z nim nie utożsamiają.
