Klęska neo-TVP. "Wpadki i arogancja dziennikarzy"Klęska neo-TVP. "Właściwie nie ma tygodnia, by nie komentowano nowej wpadki albo arogancji dziennikarzy TVP"

Mediom publicznym zawsze zarzuca się stronniczość, ale nie o każdej ekipie w TVP da się powiedzieć, że wjechała do nowego miejsca pracy siłą i w asyście policji.
Siłowe przejęcie mediów publicznych usprawiedliwiano obietnicą, że nowa TVP będzie lepsza. Nie jest. Merytorycznie słaba, politycznie powtarzająca linię TVN, rozdzierana intrygami i dramatami pracowników, z nieudacznikami u sterów. Nawet zwolennicy Tuska jej nie bronią.
Widzowie dawnej TVP pamiętają, że budynki mediów publicznych zajmowano z użyciem siły, policyjnych radiowozów, napierania ochrony, a czasem nocnego wdzierania się do gmachów. Bezprawie przypominało bardziej rosyjskie realia wczesnego Putina, ale do wielu Polaków tamte obrazy zwyczajnie nie dotarły. Jednak i bez opisywania zamachu na Telewizję Polską klęska uzurpatorskiej ekipy jest widoczna, jednoznaczna i rażąca.
