Felieton
Kim byłby Franciszek? "Czy to naiwność, czy zła wola?"Kim byłby Franciszek? "Czy to niezbędna dla chrześcijańskiego przywódcy naiwność, czy zła wola?

Artykuł premium
DołączPolacy wiele razy w historii doświadczali zdrady papiestwa, ale też czasem byli przepraszani przez Stolicę Apostolską za jej błędną ocenę sytuacji. Dziś nie ma mowy o błędnej ocenie.
Ania, moja wspaniała wieloletnia znajoma, której od dawna klarowałem, że z tym Franciszkiem będą same kłopoty, nareszcie mi przyznała: – Miałeś rację.
No i co z tego, że miałem rację? Co z tego, że w parę minut po jego pierwszym wystąpieniu na placu św. Piotra powiedziałem do kolegów w redakcji, że nadchodzą kłopoty? Głupio mieć rację w sytuacji, gdy nowy papież – następca takich intelektualnych i religijnych tytanów jak Benedykt XVI i Jan Paweł II – okazuje się oderwanym od rzeczywistości kosmitą? Naiwniakiem? Marzycielem? Może wręcz prostakiem?
