Kijów gra z USA kartą własnych bogactw. "Przynęta połknięta"Kijów gra z USA kartą własnych bogactw. "Przynęta została połknięta"

Wynegocjowana umowa niczego nie przesądza. Projektowany Fundusz Rekonstrukcji może w ogóle nie zacząć działać albo okazać się tworem niemającym większego znaczenia. Może też przekształcić się w „superrząd” kontrolujący życie gospodarcze i odbudowę Ukrainy.
Pomysł, aby Ukraina zaproponowała Stanom Zjednoczonym współpracę w zakresie wydobycia minerałów, pojawił się jesienią ub.r. podczas spotkania z republikańskimi senatorami wspierającymi Kijów. Administracja Zełenskiego od razu podchwyciła tę ideę, szukała bowiem narzędzi, aby związać znanego ze swego transakcyjnego podejścia do polityki Donalda Trumpa z Ukrainą. W efekcie w opublikowanym wówczas pięciopunktowym „planie zwycięstwa” znalazła się propozycja, aby amerykańskie firmy zaangażowały się eksploatację ukraińskich bogactw naturalnych. Warto pamiętać, że inny punkt tego planu mówił o współpracy wojskowej i zastąpieniu Amerykanów w Europie przez siły ukraińskie w związku z deklaracjami przedstawicieli nowej administracji o konieczności koncentracji Stanów Zjednoczonych na rejonie Indo-Pacyfiku.
