Opinie
Jaka cywilizacja, takie igrzyska
Jaka cywilizacja, takie igrzyska. "Paryska celebracja jawi się jako spektakularny element wojny kulturowej"

Artykuł premium
DołączMieliśmy więc pochwałę rewolucyjnego terroru z szyderczym przedstawieniem zgilotynowanej Marii Antoniny w rytm pieśni wieszczącej smutny los wszystkim wrogom.
Igrzyska olimpijskie to nie tylko zmagania sportowe, lecz także tło dla wojny kulturowej i rywalizacji w przestrzeni symbolicznej.
stwierdził hiszpański pisarz Juan Manuel de Prada. Zdaniem włoskiego filozofa Roberta de Mattei wspomniana impreza to „ostatni akt wojny przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej, którego jednym z historycznych szczytów była rewolucja francuska”. W tej perspektywie paryska celebracja jawi się jako spektakularny element wojny kulturowej rozgrywającej się w przestrzeni symbolicznej, oddziałującej na ludzkie umysły i wywierającej wpływ na nasze postrzeganie świata, a przez to na dokonywane przez nas wybory.Ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu można by postawić przed sądem Historii (wybaczcie wielką literę) jako ceremonię zakończenia »cywilizacji zachodniej«
