Felieton
Jak się dobrze obieca, to dawać nie trzeba
Jak się dobrze obieca, to dawać nie trzeba. "Usłużne media i premier z groźną miną brodzący po zalanych ulicach"

Artykuł premium
DołączNie było planu, więc ewakuację zarządzano w chaosie, na ostatnią chwilę, ciężko chore dzieci przewożąc w kajakach, a niepełnosprawnych na quadach.
Ludzie tracą życie i swój dobytek, Tusk jak zawsze robi PR, Wody Polskie zdalnie walczą z żywiołem, nikt nie wie, co robić, zbiornik pęka, choć premier mu zakazał, a Ursula von der Leyen obiecuje gruszki na wierzbie.
„Prognozy nie są przesadnie alarmujące” – uspokajał premier 13 września. Już dwa dni później dewastująca powódź przetoczyła się przez południowy zachód kraju. Skala zniszczeń przeraża. Skala chaosu, niefrasobliwości, głupoty i charakterystycznego dla koalicji 13 grudnia niedasizmu również.
