Jak Rosja chce wygrać wojnę i rywalizację z Zachodem?Jak Rosja chce wygrać wojnę i rywalizację z Zachodem? "Dlatego mamy zaostrzenie sytuacji na granicy z Białorusią"

Jak mówi Siergiej Kaszin, rosyjski ekspert ds. militarnych, współczesna wojna jest związana przede wszystkim z umiejętnością zbierania, przetwarzania i przesyłania olbrzymiej liczby danych.
Aby uniknąć bezpośredniego zaangażowania NATO w wojnę na Ukrainie, na Kremlu najwyraźniej postawiono z jednej strony na groźby eskalacji konfliktu, a z drugiej na to, by sprawić państwom postrzeganym jako najbardziej wrogie możliwie dużo kłopotów, tak by uwaga rządzących i opinii publicznej skupiła się na własnych problemach.
W minionym tygodniu rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w drugim etapie trwających właśnie ćwiczeń sił strategiczno-kosmicznych, których scenariusz przewiduje symulowanie ataków taktycznymi głowicami jądrowymi, czyli takimi, które mogą razić cele w Europie, ale nie stanowią zagrożenia dla USA, wezmą udział oddziały Petersburskiego Okręgu Wojskowego. Ta informacja zaskoczyła obserwatorów, bo do tej pory Moskwa informowała jedynie o manewrach w bezpośredniej bliskości Ukrainy, a teraz najwyraźniej rozszerzyła planowany obszar ćwiczeń. Potwierdza to zresztą oficjalny komunikat o włączeniu do manewrów okrętów Floty Bałtyckiej, które, uzbrojone w rakiety średniego zasięgu, „mają wyjść w wyznaczone rejony patrolowania”.
