Jak powódź zaskoczyła rząd – kalendariumJak powódź zaskoczyła rząd – kalendarium. "Zamiast zarządzania kryzysowego otrzymaliśmy transmisję z pokazowych posiedzeń"

Typowy dla liberałów imposybilizm państwa wybrzmiał po raz kolejny – powodzie się zdarzają. Ratuj się, kto może. Sam.
Gdy wkracza propaganda, fakty są spychane na dalszy plan. Przypominamy sekwencję zdarzeń i postaw polityków koalicji rządzącej dotyczącą zagrożenia powodziowego w Polsce.
Oko kamery nie jest w stanie uchwycić skali spustoszenia tegorocznej powodzi. W telewizorach widzieliśmy co prawda niepokonaną wodę porywającą samochody i niszczącą całe domostwa, ale na miejscu jeszcze bardziej widać druzgocący wymiar klęski żywiołowej. W Stroniu Śląskim zmyło ceglane gmachy wśród rzeki niczym zamki z piasku, z komisariatu policji czy z dawnych kamieniczek nie pozostała nawet sterta gruzu, bo i tę porwał nurt powodzi. Zarwało mosty w wielu miejscach Kotliny Kłodzkiej, w Głuchołazach przy stawianiu mostu zastępczego musi pomagać wojsko. W Lądku-Zdroju wymyło środek miasteczka, w historycznym centrum Kłodzka poziom wody sięgnął 6 m.
