Hodowla analfabetów? Pomysły pod publiczkę
Hodowla analfabetów? "Pomysły MEN, wprowadzane w pośpiechu, na kolanie i pod publiczkę"

Jak nauczyć się pisać, nie kaligrafując i czytać, gdy nie będzie takiego obowiązku?
Jeszcze podczas kampanii wyborczej Donald Tusk obiecywał ograniczenie zadawanych uczniom prac domowych. Nowa minister edukacji narodowej Barbara Nowacka zapowiedziała ich likwidację już na początku urzędowania. Oto rozporządzenie w sprawie prac domowych ma być gotowe 1 kwietnia i to wcale nie jest żart. Tylko czy na nowych pomysłach rzeczywiście skorzystają dzieci?
Premier Donald Tusk oraz szefowa MEN Barbara Nowacka poinformowali, że od kwietnia będą obowiązywały nowe zasady dotyczące prac domowych: w klasach 1–3 nie będzie ich wcale, a w klasach 4–8 będą „tylko dla chętnych i bez oceniania”. Pani minister twierdzi, że rozporządzenie jest już przygotowywane. Jednak gdy słucha się przedstawicieli resortu edukacji, można mieć wątpliwości, czy aby na pewno wiedzą, co jest lub będzie w tym dokumencie.
