Gruba lista pęcznieje w milczeniu. "Polacy to docenią"
Gruba lista pęcznieje w milczeniu. "Polacy to docenią, bo chcą być traktowani poważnie"

Czy coś stoi na przeszkodzie politykom opozycji, żeby z taką listą albo własną, dłuższą, przychodzić do programów telewizyjnych, gdzie ukrywa się takie fakty przed widzami? Nic.
Żyjemy we wspaniałym kraju. Nic się złego nie dzieje, jest super, pan premier rządzi wspaniale, kibicuje sportowcom, walczy z opozycją, tfu, z przestępczością, ceny benzyny spadają, kwota wolna rośnie, a ludziom żyje się lepiej.
Taką wizję każdego dnia pokazują nam media publiczne i ta druga „zaprzyjaźniona stacja” władzy. Podobnie rzecz się ma na prywatnych portalach, które dzielnie sekundują nowemu rządowi. Wszystko jakby ustalane na jednym kolegium. Przypomina się era poprzedniego Tuska, gdy tego samego dnia (9 maja) najpierw hołd Armii Czerwonej składano w głównym dzienniku TVN, a następnie TVP. Dziś reset nie jest już fajny. Dziś ci sami, którzy kłaniali się prezydentowi Rosji, gdy przylatywał odwiedzić Polskę, są przeciwko Putinowi. Nie lubią, gdy przypomina się ich własne słowa i czyny, a gdy jeszcze pokazuje się dokumenty, jak np. prof. Sławomir Cenckiewicz, to już jest gilotyna.
