Groźny scenariusz. "Nie istnieje jednolity europejski naród"Groźny scenariusz. "Nie istnieje jednolity europejski naród ani jednolita opinia publiczna"

Europejski moloch, którego usilnie próbuje powołać do życia aktualny mainstream, jest tworem skazanym na porażkę z powodu oczywistego braku wewnętrznej spójności.
Planowana reforma traktatów konstytuujących Unię Europejską zmierza do przekształcenia Wspólnoty w imperium pochłaniające narody i ich państwa.
Dlaczego imperium? Odejście od zasady podejmowania decyzji jednomyślnie i przejście do zasady większości głosów w układzie sił, w którym to miażdżącą przewagę mają Niemcy i Francja, a także przeniesienie wielu kompetencji dotychczas pozostających w zakresie suwerenności państw na rzecz organów UE sprawi, że władza w Unii będzie skupiona w rękach Niemiec, Francji oraz europejskich biurokratów niewyłanianych w drodze demokratycznych procedur. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy i Francja uznają prymat swoich konstytucji nad prawem europejskim, a przez lata Komisja Europejska odmawiała takiego samego prawa Polsce. Ogłoszona w trakcie ostatniej wizyty Ursuli von der Lyen w sensie prawnej skuteczności czysto polityczna deklaracja o uznaniu przez rząd RP wyższości prawa unijnego nad Konstytucją RP doskonale uzmysławia, że wejście w życie wspomnianej reformy UE jest dla Polaków równoznaczne z utratą suwerenności i możliwości samostanowienia, a w konsekwencji sprawi, że staniemy się podporządkowani decyzjom zapadającym w Brukseli, Berlinie i Paryżu.
