Groteskowy finał afery KatargateGroteskowy finał afery Katargate. "Uwikłani w korupcyjny proceder eurodeputowani zostali przykładnie… nie ukarani"

W zamian za oddanie śledztwa chcą repatriacji Marokańczyków o nieuregulowanym statusie, zwłaszcza przestępców.
Wszyscy pamiętamy zdziwienie, które ogarnęło nas na widok krążących po siedzibie Parlamentu Europejskiego wypchanych toreb z pieniędzmi. Uwikłani w korupcyjny proceder eurodeputowani zostali oczywiście przykładnie… nie ukarani. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Bruksela oddaje właśnie śledztwo w ręce faktycznego autora korupcyjnego spisku, czyli marokańskim służbom. Czy można bardziej otwarcie zakpić z europejskiego demosu?
Od ponad roku nic już nie słychać o bohaterach Katargate, choć wcześniej temat nie schodził z pierwszych stron gazet. To pokazuje, jak łatwo Europejczycy wybaczają korupcję na najwyższych szczeblach i jak bezkarni mogą się czuć nieuczciwi politycy. Oczywiście o ile należą do rodziny socjalistów, a więc jednej z grup trzymających władzę w europarlamencie.
