Gra w kalendarze. Morawiecki "pójdzie na swoje"Gra w kalendarze. Działania Mateusza Morawieckiego wyraźnie zmierzają do budowy podmiotowej pozycji politycznej, a logicznym końcem tej drogi jest powołanie własnej partii

Trwająca od miesięcy wielka saga rozstania pomiędzy PiS a środowiskiem Mateusza Morawieckiego zdaje się dobiegać końca. Prezes PiS postawił posłom jasne ultimatum: albo rezygnacja z aktywności w stowarzyszeniach, albo wyrzucenie z szeregów partii.
Trwająca od miesięcy wielka saga rozstania pomiędzy PiS a środowiskiem Mateusza Morawieckiego zdaje się dobiegać końca. Prezes PiS postawił posłom jasne ultimatum: albo rezygnacja z aktywności w stowarzyszeniach, albo wyrzucenie z szeregów partii. Rzecz dotyczy formalnie wszystkich stowarzyszeń, ale realnie mierzona jest w grupę polityczną byłego premiera. Spośród kilku stowarzyszeń jedynie Rozwój Plus stanowi coraz wyrazistszy, coraz bardziej podmiotowy i ewidentnie bardzo ambitny zalążek nowej siły politycznej. Siły, która już dziś całkowicie samodzielnie, bez oglądania się na Nowogrodzką, formułuje własne komunikaty, własne plany, własny program. Siły, która już dziś, mówiąc my, ma na myśli nie PiS, ale właśnie kręgi krążące wokół Rozwoju Plus.
